Niewyparzona Pudernica: "InstaGirl"

Instagram-bot.png

Życie na Instagramie jest jak zarzygana sukienka

Piękne obrazki. Hajs sypie się jak płatki kwiatów z mirabelki. Piękne, bogate, opalone, szczęśliwe. Najnowszy model telefonu, droga torebka. Szczęśliwe życie, idealny facet. Podróże, szybkie samochody, drinki pod palmą. Kto by tak nie chciał? 

Na Instagramie nie ma ludzi smutnych, nie ma ludzi biednych, nie ma ludzi z problemami. Patrzysz na jedną Instagirl, patrzysz na drugą, na trzecią. Dziewczyny epatują wieczną radością. Polecają łaszki z butiku dla Instastar, za chwilę chwalą się nowym Korsem z 15% zniżką. Jedna przedłużyła włosy, druga zrobiła podbródek, trzecia właśnie leży na tajskim masażu i opowiada jak bardzo ją to relaksuje, bo na co dzień ma takie ciężkie życie. Te męczące zdjęcia, ustawianie produktów pod odpowiednim kątem żeby fotka wyszła idealnie, makijaże, ubrania, uśmiechy, ciężkie zadanie. Każdy dąży do szczęścia. Na Instagramie wszyscy są szczęśliwi. Kto by tak nie chciał?

Każdy chce mieć szczęśliwe życie. Instagirl twierdzi, że torebka od projektanta odmieniła jej życie? Kup i Ty, niech i Twoje życie będzie lepsze. Usta muszą być większe, rzęsy dłuższe, kości policzkowe bardziej wydatne. Kwas, botoks, popularne zabiegi, do tego dostęp mamy wszyscy, wystarczy zapłacić. Płacimy. Gorzej jeśli nie mamy czym. Wygląd instagramowy. Torebka jest. Ciuchy z polecenia są. Modne okulary, białe ugly shoes i na zmianę mule w zebrę. Kolekcja rośnie. Kasa na koncie topnieje. Lajki nie idą w górę. Jak to możliwe? Przedłuż włosy, kup drogą szminkę. Życie się nie zmienia, nie jest tak fajnie jak na Instagramie. Trzeba odpocząć. Najlepiej pod palmą. Najlepiej w modnym miejscu. Najlepiej wziąć kredyt, przyjdzie sława, będzie kasa na spłatę długów. Trzeba przeanalizować gdzie będą najlepsze miejsca do zdjęć. Mamy to! Przed wylotem przegląd Insta. Jakie ciuchy włożyć każdego dnia, gdzie zrobić sesję, jak się ustawić, zapozować, jakie kolczyki do tej sukienki od naszej idolki z IG? Wypoczynek? Nie ma wypoczynku. Trzeba się pokazać znajomym, którzy obserwują nasze Social Media. Fotka na dmuchanym flamingu, fotka z ręką trzymaną przez faceta, ładna poza na falach, włosy rozwiane marzeniami o szczęściu z Instagrama. 

Nadal obserwują Cię tylko znajomi. Od czasu do czasu jakiś bot napisze, że pięknie wyglądasz. Nie jesteś kolejną gwiazdeczką. Nikt nie proponuje wyjazdów sponsorowanych i nawet Hello Body nie chce wysłać kremu. Co poszło nie tak? Gdzie jest Twoje szczęśliwe życie? Gdzie można kupić te cholerne lajki, które sprawią, że zrobisz karierę? 

Gdzie jest ta kasa z konta? Czy pamiętasz jeszcze, która sukienka jest modna w maju, a może ta kwietniowa powinna być już w koszu? Trzy pary takich samych spodni? Kiedy Ty je kupiłaś, dlaczego wciąż mają metki? Krem się popsuł, balsam nie otwarty, nadal nie potrafisz nałożyć tego drogiego rozświetlacza z Diora. Kasa w błoto. Gdzie jest ta sława? Gdzie jest to szczęśliwe życie? Co jest kurwa z tym Instagramem?! 

Znowu w życiu mi nie wyszło. Pomoże wódka, pomoże impreza. Świat wydaje się bardziej kolorowy. Wrzucasz bełkot na Instastories. Oglądalność jest niezła. Może jednak coś z tego będzie. Budzisz się rano w obrzyganej sukience i wiadomościami. Wow! Jaki odzew! Nareszcie coś idzie ku lepszemu. „Ale patola!”, „Dziewczyno, ogarnij się”, „Haha cycek Ci wylazł na filmiku!!!”. To nie tak miało być. Ale zasięgi jakby lepsze. Kasujesz nocne urywki z życia i z Instagrama. Czyścisz obrzyganą sukienkę i jakoś to będzie. Alkohol znowu pomaga. Zakupy też pomagają. Figura musi być instagramowa, siłka na kacu, nie można się poddać. 

Impreza, zakupy, odchudzanko, jakiś Xanax na lepszy dzień. Kasy zamiast więcej, jakby mniej. Rezygnujesz z klubu na rzecz wina przed Netflixem. Znajomych jakby mniej. W lustrze nie ta twarz. Już nie budzisz się w zarzyganej sukience, budzisz się w zarzyganym dresie. Netflix odtwarza kolejne odcinki jakiegoś serialu, który zaczęłaś oglądać wczoraj zanim urżnęłaś się jak amator. 

Gdzie jest to szczęśliwe życie z Instagrama?! Gdzie jest Twoje życie? Gdzie jesteś Ty w tym wszystkim? Ciuchy, którymi zapewniałaś sobie powodzenie wyszły już dawno z mody. Xanax coraz mniej na Ciebie działa. Wódki trzeba więcej, botoks potrzebny bardziej niż przedtem. Followersi kupieni na Allegro wyszli sobie po cichu i wrócili do Indonezji. I znowu się budzisz nie tu gdzie chciałaś się obudzić. Znowu budzisz się w zarzyganej sukience. Tym razem sukienką jest Twoje życie.

Wrzucasz na Instagram uśmiechniętą fotkę sprzed dwóch dni. Piszesz jak miło wstać skoro świt i jak bardzo kochasz ten nowy krem od Lancome. Przekręcasz się na drugi bok i usypiasz w tej swojej kreacji. 


profiowe Pudi.jpg

Niewyparzona Pudernica - blogerka i fetyszystka kanap w programach śniadaniowych.

You Tube

Blog

Facebook

Instagram