Bartek Fetysz: "Maślane Oczy, Maślany Mózg"

Rafał Maślak to Mister Polski, którego pięć minut wydłużyło się nieznośnie za długo. Wycisnął je jak Gesslerowa buraki z soku do barszczu i próbował tam nawet się bawić w Master Chefa Juniora chcąc wrzucić do mediów, wystarczająco już zabarwionych natłokiem celebrytów z konserwantów, brata i ojca. W końcu co jeden maślak to nie zupa grzybowa. I jak w kościele w celibacie – wszystko zostaje w rodzinie. Chyba, że gwałci się na boku to wtedy ma się nową. I kolejną. W innej parafii.  

 

Mister, ćwierć inteligent z żyłką do biznesu i parciem na szkło jak dupa Kim Kardashian mówił już o wszystkim. Jest ekspertem w każdej dziedzinie. Swojej zonie, matce dziecka (gratuluje narodzin!) otworzył nawet salon odbudowy biologicznej paznokcia. Tipsy tak go zafascynowały, że kilkakrotnie zamienił się na nie z mózgiem, bo gdyby spisać herezje, które głosi – byłaby książka. In-vitro umysłu. Oprócz tego, że pieprzy jak potłuczony - ma dobre serce. Wygląda trochę jak Troskliwy Mis na proteinach i jak się uśmiecha to znikają wszystkie zmartwienia. Na dowód swego świecącego w ciemnościach dobrego serduszka, wspiera wiele akcji charytatywnych. Chcesz przedłużyć swoje 5 minut – nakurwiaj ze współczuciem. Radę dostał na bank od kogoś z PR-u. Sam nie zostałby w mediach dłużej niż planowane i wcześniej wspomniane 5 minut. Chyba, że zaczepiłby się o parapet Jedynki, Dwójki czy gdzie on tam występuje tipsami. W ramach akcji “Naga Prawda” kiedyś wspierał nawet potrzebującą Julkę plakatem z nagim bratem i maślakiem na wierzchu. Ino w pikselach. "Co chcesz tutaj zobaczyć?”. Na pewno nie mózg. “Ciekawość to pierwszy stopień do...pomagania”. Pod spodem numery konta. Pisałem wtedy o tej akcji tak: “(…) Porno brać! Ino wycinać, wieszać na ścianę i się masturbować! Aż chce się rzec, po obejrzeniu ostatnich cało-rodzinnych wywiadów w telewizji śniadaniowej, że zabrakło tylko ojca na tym plakacie! Bo ktoś tam już wspomniał, że też nadawałby się na modela (…). Zdjęcie jak żywcem wyjęte z najpopularniejszego serwera fotograficznego (…), na którym publikuje się zdjęcia fashion inspirowane kulturą i seksualnością gejowską. Prężą te swoje muskularne ciała, nie wiadomo, który lepszy – który jest daniem głównym, a który przystawką, albo który jest obiadem, a który deserem? Po pięciu minutach patrzenia w ekran wciąż nie można się zdecydować. Chłopaki jak maliny. A może właśnie lepiej maślaki. Show biznes w Polsce rządzi się okrutnymi prawami. Obdziera, niszczy, pluje w twarz, mówiąc, że „hej, fantastic, jest cool!” Ten sam show biznes właśnie, w którym, drogi Rafale, poruszasz się od niedawna ogołocił Was ze szmat na potrzeby czego? Własnej czy Waszej anty w tym wypadku promocji? (…)”. 

 

Mózg to najseksowniejsza cześć ciała. Ostatnio nie cieszy się powodzeniem i u większości zanika. Rafał jest twarzą tego zaniku. W trakcie ostatniego wywiadu postanowił się podzielić swoimi przemyśleniami na temat filmu “Tylko nie mów nikomu”, który obejrzała chyba cała Polska i o którym rozmawia cały świat. Jako wyznawca wartości rodzinnych, Maślak, w nowej roli ojca, wystraszył się chyba słów Kaczyńskiego, że kto uderza w kościół ten uderza w Polskę i rzekł, że “widziałem pierwsze pół godziny i wyłączyłem”. Próbując zebrać szare maślaki do kupy duka: “Jest to kontrowersyjny film i o to chodzi, dzieją się tam złe rzeczy, ale moim zdaniem jest to nad wyraz przekoloryzowane”. STOP. Czy temu Panu możemy przewinąć karierę i odkolorować życie? Drogi Rafale, podkoloryzowane to jest Twoje szczęście albo “przebitkowo” podtuningowane filtrem mięśnie na Instagramie. Mlekiem płynącym z ust się oburzył, jakby w życiu pornola nie oglądał. Widocznie to możliwe - gdzie strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła maj, maślak rośnie z wolna, a nad nim szumi gaj bez wi-fi i Internetu. Według niego film mógłby trwać pół godziny. Tyle samo, ile mogła trwać jego kariera, która w przeciwieństwie do filmu nie przekazała nikomu żadnych wartościowych informacji – wyhodowała kolejnego bezmyślnego gogusia, który lubi się pokazać na bankiecie i nażreć za darmo. Nie sądziłem, że pedofilia to przerysowanie. Ciekawe, czy uważałby za przerysowane i podkoloryzowane wykorzystanie przez pedofila własnego dziecka. Słowo “pedofil” nawet nie przeszło mu przez usta. Proboszcz na mszy może pochwali. Chodź Rafałku, pierwszy komunijkę dostaniesz, hostie MAX. Zamiast ciałka bożego wycinanego szklanką od razu Jezusową nogę. “Ci ludzie, którzy robią takie rzeczy, powinni mieć świadomość, że takie rzeczy mogą wyjść na jaw. Jest dobry policjant i jest zły policjant i każda osoba ma coś innego w głowie i ma prawo do wyboru i czasami idzie złą drogą”. Finał. Doszedł. Przebrnął. I uśmiech absolwenta żłobka. Zadowolony. Będzie news, wywiadzik, kariera wydłużona. Błogosławionyś .  

 

Czy możemy wreszcie przestać robić z idiotów osoby znane i opiniotwórcze? Czy możemy im pozwolić udać się na jakąś planetę, odludzie, żeby tam dzielili się wyznaniami z czaszki wyłożonej boazeriami myśli? Drogi Rafale idź dziecko przewin, podkoloruj zonie tipsy i unikaj lakierów i zmywaczy do paznokci. Ich zapach otumania, a to ci nie służy. Bo tępy już jesteś. Nie idź tą drogą. Odpowiadaj: NIE MAM ZDANIA. Albo milcz.    

UPDATE. Cykl “Wybacz mi”.

“Przepraszam za moją nieprzemyślaną wypowiedź na temat filmu „Tylko nie mów nikomu” Tomasza i Marka Sekielskich - pisze Rafał na swoim Instagramie - Problem pedofilii, który został poruszony przez dziennikarzy, jest bardzo ważny i wstydzę się, że w swojej wypowiedzi zbagatelizowałem go. Bardzo żałuję wypowiedzianych słów. Nie miałem zamiaru nikogo urazić, w szczególności Ofiar haniebnych czynów i ich najbliższych - bardzo przepraszam. Przepraszam również twórców dokumentu za wypowiedź na temat filmu, którego nie obejrzałem w całości”.

Ojciec Fetysz odpowiada: Pokuta: dziesięć razy “Ojcze Nasz” i tyle samo “Zdrowaś Maryjo”. I obejrzyj film do końca. Na razie rozgrzeszania nie udzielam. Idź z Bogiem.


fot. Ariel Majtas

fot. Ariel Majtas

Bartek Fetysz, Redaktor Naczelny. Autor książki "Obudziłem się trochę podły". Był Editor-at-Large nowojorskiego IDOLL Magazine. Współpracuje z Gońcem Polskim w Londynie i serwisem Plotek. W przeszłości publikował dla portali takich jak Plejada, Przeambitni, Wirtualna Polska, VICE. Publikowały go LS LAIFstyle, GT GayTimes (UK), DJ Magazine, RAZEM, NOIR (UK), RION Magazine (UK), VOGUE Italia, KEIN (Turkey), Glamour, ELLE.

Bartek Fetysz