Bartek Fetysz: “Dziwka”

Dawno, dawno temu był taki program Wielki Brat i tam Frytka przespała się z Kenem.

50840543_555990101549667_5465371211639302794_n.jpg

A może raczej popłynęła z bąbelkami w jacuzzi. I została naczelną kurwą Polski. Szmatą. Dostała od show-biznesu mocno po mordzie. Zarzucano jej wszystko. Natomiast Kena, Łukasza czy jak mu było okrzyknięto bohaterem, bo jako pierwszy na oczach widzów zaliczył w wannie. Czy ktoś go dzisiaj jeszcze pamięta? Niekoniecznie. Tymczasem ówczesnej Agnieszki Frykowskiej, a dzisiejszej Mai Brzezińskiej, wszyscy o to wciąż pytają. Na kanwie tego skandalu trafiła w ramiona Jezusa i dzisiaj głosi jego nauki. Szczęśliwa, zamężna i dzieciata. Wydała nawet książkę. Wciąż ma jednak przyszytą do swoich medialnych osiągnięć szkarłatną literę. I gdzie tu sprawiedliwość? Współcześnie kobiety wciąż muszą tłumaczyć się ze swojej seksualności i swoich wyborów. Facetom wolno wszystko. Bo kobietami rządzą niby niedobre emocje, a mężczyznami chuje. Takie oto równanie, takie wyjaśnienie. Ponieważ świat mamy nieco chujowy – fiut w wzwodzie wygrywa. Szach mat.

Każda kobieta ma w sobie coś z dziwki” - śpiewał Kazik. A Nosowska na tym samym albumie mu wtórowała: „Milena to dziwka, tak zwykli mawiać ci, co jej nie mieli, a bardzo chcieliby mieć". Co jest wyznacznikiem dziwki? Kim ona jest? I dlaczego zazwyczaj to ona, a nie on? Potocznie tłumaczy się to tak: „Lepszy jest klucz, który otwiera wszystkie zamki, niż zamek otwierany przez wszystkie klucze”. Kompletnie tego nie kupuję. Przecież istnieje też słowo „dziwkarz” - oznacza jednak coś zupełnie innego: faceta chodzącego na kurwy. Ach, bo mężczyzna jak uprawia seksualne rodeo za darmo lub za pieniądze, to playboy, ogier, czarny koń w wyścigu o męskość, a kobieta, gdy ma ochotę na seks, jest dziwką. Chłop im więcej zaliczy, im więcej dzieci narobi, za które nie płaci alimentów, tym bliżej mu do Jamesa Bonda, wzoru dla całej polskiej wsi. Kobieta z takim zachowaniem to od razu szmata nikczemna i trzeba upodlić. Czy jest to związane z naszym polskim wychowaniem? Jest ono nieco jaskiniowe, średniowieczne - że niby mężczyzna może ile wlezie, bo świadczy to o jego byczej sile rozpłodowej, a u kobiet najseksowniejsze są zaciśnięte nóżki i usłużność? Życiowe cnotki niewydymki? W czasach równouprawnienia naprawdę wydaje mi się to żałośnie śmieszne. Z iloma trzeba pójść do łóżka, aby zostać dziwką?  

Koleżanki wysyłają mi przedziwne wiadomości, które często dostają od nieznajomych. Pisze na przykład jakiś Gargamel, bo chce zobaczyć kawałek cycka. Jak nie ma odpowiedzi lub jest dla niego zbyt ostra, wyzywa od dziwek... Zaczyna się niewinną grą wstępną: „Hej piękna, jak się czujesz? Dawno nie widziałem takiej pięknej kobiety, miałabyś ochotę na małe rendez-vous?”. Brak odbioru z drugiej strony powoduje przejście do fazy drugiej „podrywu”: „Dlaczego nie odpisujesz? Przecież jestem miły, uwierz mi, ja naprawdę jestem fajnym facetem, proszę umów się ze mną. Chętnie obejrzałbym cię na żywo, możemy się razem nieźle bawić”. Faza trzecia: „Halo? Głucha jesteś czy nie umiesz czytać? Dzisiaj mam doła, mój ojciec ma raka, popraw mi humor, pokaż mi trochę więcej siebie na zdjęciu.  Nie bądź taka wstydliwa” (tu załączone zdjęcie klaty albo części intymnej).  Faza czwarta: „Przecież widzę, że odczytujesz moje wiadomości, co jest z tobą nie tak? Zerżnąłbym cię jak nikt inny do tej pory”. W odpowiedzi otrzymuje zwrot, który dla każdego mężczyzny powinien być czytelny:

„NIE JESTEM ZAINTERESOWANA, proszę przestań mnie nękać i wysyłać mi zdjęcia”.

Dochodzi wtedy do wytrysku, czyli fazy końcowej:

Jebana szmato, myślisz, że jesteś taka piękna? Za kogo ty się masz? Nawet jakbyś mi zapłaciła, to nie chciałbym się z tobą ruchać, na bank dajesz każdemu, ty kurwo, spierdalaj! I idź się przebadać, ha ha ha, pewnie masz syfa i jesteś zużyta”. Ta rozmowa nie jest wymysłem mojej wyobraźni. To realny zapis korespondencji, którą w swojej skrzynce odbiorczej miała jedna z moich koleżanek, skandynawska modelka. Takich wiadomości otrzymuje setki. Często publikuje je na swoim Instagramie, gdzie jest nieco roznegliżowana. Bo ma na to ochotę, bo jest ekshibicjonistką, bo taką ma pracę, reklamuje kostiumy kąpielowe i bieliznę, bo do cholery jasnej jest wolną kobietą i może robić ze swoim wizerunkiem i ciałem, co jej się rzewnie podoba.

Co to znaczy ubierać się jak dziwka? Strój to kilka szmat, którymi człowiek się okrywa. Mężczyźni o proteinowych ciałach zasłonięci jedynie slipkami to dzisiaj przykłady dla młodzieży – tak musisz wyglądać. Mieć masę, rzeźbę i peklowane cycki. Kobiety zaś od razu sprowadzane są do parteru, do materaca. Kobieta prowokuje. A co z mężczyzną? Świetnie to widać na portalach randkowych. Od kobiet nigdy nie dostajesz na początku znajomości zdjęcia XXX, natomiast faceci od razu wysyłają fotkę główki zamiast głowy, która powinna reprezentować ich istnienie. Cóż, w większości myślą chujem, zatem to jego pokazują chętniej. Świat się pogubił w seksie, który jest wszędzie i sprzedaje wszystko. Tylko dlaczego za seksualność pali się kobiety, a pomniki stawia się mężczyznom?


*Fragmenty felietonu pochodzą z książki “Obudziłem się trochę podły”.