Bartek Fetysz: "JEZUS DRIVE-THRU"

7.jpg

Kościół katolicki to sekta.

Stowarzyszenie, które dokoła siebie stworzyło mur z wiernych wyznawców i pobiera od nich pieniądze, zwane “datkami”, na swoje utrzymanie. Niby dobrowolne, ale każdy wie, że istnieją tam stawki. Dzisiaj nic nie ma za darmo, zatem i kościół w imię Jezusa Cię nie pobłogosławi for free tylko najpierw taca, a dopiero potem uczta komunijna na odchodne. Płacisz “co łaska”, ale wiadomo, że jak w czasie świąt lecą dychy to nie dasz mniej, bo to obciach, a następnie żresz ciało Chrystusa. Jak księdza pytasz potem czy to kanibalizm, to ten mówi, że dogmat wiary.

2.jpg
4.jpg

Czy ktoś zauważył, że w polskim kościele katolickim, nie udziela się odpowiedzi? Wszystko jest dogmatem wiary podszytym strachem i zabobonami. Masz być potulną owieczką, barankiem bożym, który gładzi grzechy świata, ale nie waż się beczeć, bo sam zostaniesz zgładzony. Religie świata interesowały mnie od zawsze, a jako że skończyłem liceum katolickie to moja ciekawość za tamtych lat sięgała normalnie Zen. Bo ja chciałem być po prostu oświecony – chciałem wiedzieć i zrozumieć, a nie mieć narzucony światopogląd. Męczyłem zatem księży od filozofii i religii pytaniami o te dogmaty wiary. Pamiętam, jak wyprowadziłem tego drugiego z równowagi, bo próbowałem wycisnąć z niego jak to możliwe, że kobieta, która urodziła dziecko jest nadal dziewicą i że jak się zapładnia przez dotyk. Tkwiłem wtedy głęboko w hinduizmie, który mnie bardzo fascynował. Strzelałem ciekawością z karabinu ust jak psychiczni nastolatkowie w amerykańskich szkołach do swoich rówieśników. Taka masakra pytaniami. Interesowało mnie też, dlaczego chrześcijaństwo to religia monoteistyczna, a hinduizm jest niby politeistyczny (wiara w wiele bóstw) skoro w kościele jest Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty i cale zaplecze świętych z Maryją i Józefem na czele. Jak to możliwe, że “nie pożądaj żony bliźniego swego na daremno”, a Bóg se wziął Maryje bez pytania i kazał Józefowi wychowywać nie swoje dziecko? Albo skoro Maryja była z Józkiem to, dlaczego cudzołożyła z Duchem Świętym? Czy to nie przypadkiem pogwałcenie przykazania “nie cudzołóż” oraz czy wzięcie kobiety przez dotyk to nie gwałt? Byłem hardkorowym uczniem. I ten ksiądz tak się na mnie wściekł, że pierdolnął dziennikiem o biurko i krzyknął czerwony jak w przedzawałowym stanie: “O tym nie będziemy dyskutować! To nie podlega dyskusji! To dogmaty wiary! MASZ WIERZYĆ! NIE MA NA TO WYJASNIENIA”. Aha, czyli po prostu katolickie “Nie do wiary”. Od razu przypomniało mi się wyznanie Marzeny Wróbel o tym, że dzieci z natury nie interesują się seksem, bo narządy płciowe rosną im po osiemnastym roku życia. Ciekawe zatem jak ta Pani wytłumaczyłaby ciąże nastolatek? Zesłaniem Ducha Świętego? Bo jak zaciążyć albo zapłodnić bez narządów? To tak jakby Pinokio nagle został ojcem. Kolejny dogmat wiary tym razem w polityce? Po rzuceniu tym dziennikiem (echo słyszę do dzisiaj, bo nikt go nie widział wcześniej tak wkurwionego) ksiądz wezwał mnie na słówko i oświadczył, że nie życzy sobie takich pytań na jego lekcjach. Na odchodne dodał, że niewierzący kończą w Piekle. Spoko, pomyślałem wtedy, mam do Piekła klucze i VIP lożę.

3.jpg
1.jpg

Mimo wpajanego we mnie od dziecka strachu nie boję się krzyża. Przecież we mnie nie pierdolnie, tak jak straszyli całe życie. Nie spadnie mi na czachę, kiedy przyjdę do domu Boga. Do kościoła nie chodzę nie dlatego, że wisi w nim mniej lub bardziej przerażająca figurka zmaltretowanego torturami człowieka, tylko dlatego, że jego imię wykorzystują w złych intencjach bardzo źli ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z religią czy Biblią. I dlaczego ten Jezus, który zmartwychwstał i jest obok Boga Ojca nadal wisi w tych kościołach zakrwawiony na krzyżu? Dlaczego nie gloryfikować uświęcenia zamiast okrucieństwa? Bo ta religia to umęczenie. I my wszyscy, katolicy, musimy w nim tkwić. Oto słowo Boże? Wieczna katorga?

Kościół to zwykła mafia, która liczy siano emerytowanych i mózgowo obezwładnionych poddanych. Ich wierni śmieją się z kościoła Scjentologów, tymczasem, sami działają zaprogramowani na podobnej zasadzie - tyle że zamiast Hollywodzkich uśmiechów na czele mają łysych pedofili w Watykanie na krzesłach. Figura w kościele, którą każą czcić od dawna nie jest dla mnie religijnym symbolem tylko przestrogą - albo z nami, albo upierdolimy Cię w ten sam sposób, jeśli staniesz przeciwko nam i na klęczkach nie uniżysz się w posłuszeństwie i bezgranicznym uwielbieniu. Kościół od dawna z Jezusa uczynił swoje główne logo. Bo to największy w Polsce dom handlowy. Rydzyk na bezgranicznej wierze i zaufaniu zarabia miliony. Jezus Drive-Thru. Kup medalik. Czym niby różni się od przychodzących do domu Jehowych czy Krisznowców? Chyba tylko finansową płynnością. Opycha swoje medaliki uświęcone czym? Wodą? Potrzymaniem w spragnionych pieniędzy rączkach? Czy może naświetleniu ich falami Radia Maryja?

5.jpg
6.jpg

Zadając pytania od razu musisz nie wierzyć i być wyklętym. Wierzę, że ktoś nade mną czuwa. Czy to Bóg? Nie wiem. Może przodkowie? Nie znalazłem jeszcze odpowiedzi na to pytanie. Wierzę, że śmierć to nie koniec tej wędrówki i chcę mieć wolność tego wierzenia. Przemawia do mnie reinkarnacja. Lubię odmawiać różaniec, bo tak zostałem wychowany i szanuję to wychowanie, ale jednocześnie mam wiele pytań. Czy to powód to potępienia? Bo nie wierzę ludziom, którzy głoszą to niby słowo Boże, a na boku ruchają na prawo i lewo albo wykorzystują dzieci? Proszę przeczytać książkę Marty Abramowicz “Dzieci Księży. Nasza wspólna tajemnica”. Dowiecie się jak być potępionym przez kościół “owocem miłości” zrobionym sprawnymi, świadomymi narządami, bo pod sutannami, księża noszą bokserki jak każdy inny facet i mają swoje potrzeby. Nie potępiam tego. Kościół powinien znieść celibat i przestać tuszować swoje zbrodnie.

Dzisiaj wszyscy wieszają psy na Jacksonie, któremu chce się odebrać wszystkie osiągniecia przez domniemaną pedofilię, a co w takim razie z beatyfikowanym Janem Pawłem II, który pedofilię swoich kumpli zmiatał pod dywan i brzydził się homoseksualizmem jak Islamiści? Pierdolę tysiącletnie, zbutwiałe, dogmaty wiary. Czas na wejście w nowoczesność. Bóg nie brzydził się w Piśmie Świętym ludzką seksualnością. Potępiał tylko wykorzystywanie, krzywdzenie dzieci albo składanie ich w ofierze. Może wreszcie o tym porozmawiamy?


"Like a corpse standing in desperation"

Photographer: Alberto Lanz / Model: Rafa Rech / Make up: Antonio Ruz / stylist: Diego Ibanez